<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7490091719052268310</id><updated>2012-02-16T20:06:54.801-08:00</updated><title type='text'>nodding and melting and fading away</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7490091719052268310/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>lazy porcelain</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03186555844044376887</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-lSGTtYBB9uM/ThsUugCBvoI/AAAAAAAAASA/qGl_9-3yMzM/s220/coffee203.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>3</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7490091719052268310.post-7378160953676229003</id><published>2011-07-14T09:54:00.000-07:00</published><updated>2011-07-14T09:54:53.980-07:00</updated><title type='text'>pro-ana</title><content type='html'>Jestem w trakcie ściągania muzyki, więc mam akurat czas, żeby wyprodukować konkretny post.&lt;br /&gt;Chcę odnieść się do pro-any i tych całych porcelanowych motylków i tak dalej. Trudny temat, przynajmniej dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem tak - jestem raczej zwolenniczką liberalnego podejścia, więc moim zdaniem, jeśli ktoś chce być chory, ma pełne prawo do doprowadzania swojej osoby, swojego ciała, do czego tylko chce, nawet do destrukcji. Czy pro-ana to tak naprawdę chęć bycia chorym na anoreksję, czy raczej chęć zapanowania nad anoreksją i dojście do upragnionej, bardzo niskiej wagi, panując cały czas nad sobą? Jeśli tak... Zdaję sobie sprawę, że to ułuda, ale jednocześnie rozumiem innych, którzy tak myślą. To taka wygodna ułuda, takie dobre wytłumaczenie własnych działań.&lt;br /&gt;Czy ja sama powoli staję się tego zwolenniczką? Nie wiem, chyba nie. Chociaż - pod wpływem wagi, lustra i emocji - sama zaczęłam szukać w internecie wszystkiego, co było związane z tą tematyką. I między innymi dlatego założyłam tego bloga. Pomyślałam, że skoro tyle osób to robi, to tak jest chyba łatwiej ułożyć sobie to wszystko w głowie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Nie jest łatwo, przyznam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauważyłam, że coś dziwnego się ze mną dzieje. Obsesyjnie myślę o jedzeniu, a raczej niejedzeniu. Fakt, że ominął mnie obiad daje mi jakąś chorą satysfakcję. Ale słodycze wpierdalam, jak wpierdalałam, przez co mam niesamowite wyrzuty sumienia, bo widzę, jaka jestem słaba. Odchudzanie? Żarty! Skoro nie umiem powstrzymać się od głupiej czekoladki, to jak mam zapanować całkowicie nad swoją wagą? Koszmar.&lt;br /&gt;Ciągle spoglądam w lustro, wciągam brzuch, odwracam się profilem. Odstaje jak skurwysyn, mam ochotę wciągnąć do maksymalnie i założyć jakiś gorset, żeby się trzymał. Niech mi połamie żebra, zasługuję. Patrzę na ramiona, wcześniej tego nie zauważyłam, a teraz są dziwnie szerokie, brzydkie, jak u faceta. Uda? Szkoda gadać, galareta. Jestem cała jakaś taka... nieudana.&lt;br /&gt;Czy tak było kiedyś? Nie, kiedyś widziałam moje ciało, jego mankamenty, ale patrzyłam na siebie jakoś spójną całość i byłam nawet do przyjęcia. Nawet szczupła, z wcięciem w talii, ładnie. Ale to było kiedyś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jestem chora? Nie, nie jestem. Tego jestem pewna.&lt;br /&gt;Ale chwilami łapię się na tych dziwnych, niepokojących myślach. Po zjedzeniu kawałka ciasta myślę "weź jeszcze jeden, jest takie pyszne, a potem idź i wszystko zwymiotuj". Bulimiczne. Ale co mnie najbardziej boli w tym myśleniu? To, że tchórzę. Nie rzygam, a zjadam. Żałosne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem gorzej niż pro-ana. Jestem żałosną dziewczyną, która nie ma odwagi doprowadzić się do schudnięcia. Nie ma siły, nie ma odwagi, nie jest twarda, umie tylko narzekać i nie potrafi się zmusić do działania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazywam się lazy porcelain. Ha, ha, ha. Bardzo zabawne. Leniwa porcelana. Cow, a nie butterfly.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7490091719052268310-7378160953676229003?l=lazyporcelain.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/feeds/7378160953676229003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/2011/07/pro-ana.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7490091719052268310/posts/default/7378160953676229003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7490091719052268310/posts/default/7378160953676229003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/2011/07/pro-ana.html' title='pro-ana'/><author><name>lazy porcelain</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03186555844044376887</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-lSGTtYBB9uM/ThsUugCBvoI/AAAAAAAAASA/qGl_9-3yMzM/s220/coffee203.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7490091719052268310.post-6871176879456329538</id><published>2011-07-12T15:13:00.000-07:00</published><updated>2011-07-12T15:13:29.746-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>dzisiaj był dobry dzień, bo było dużo ruchu&lt;br /&gt;pływanie, kometka i takie tam &lt;br /&gt;nareszcie mogłam popływać w jeziorze, jak płynęłam, czułam jak napinam mięśnie, od razu czułam się jakby szczuplejsza&lt;br /&gt;uwielbiam pływać, jak już będzie po wszystkim, po wyjazdach, po woodstocku, po pielgrzymkach i tak dalej, to muszę załatwić sobie wreszcie ten karnet na basen&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzisiaj krótko, bo jest późno, kilka faktów:&lt;br /&gt;waga obecna około 52/53 kilo&lt;br /&gt;cel: zejść poniżej 50 kilo&lt;br /&gt;kawa: tylko jedna&lt;br /&gt;fajek: jeden cienki frajerek vouge czy jak on się tam&lt;br /&gt;alko: zero, jestem z rodziną na działce&lt;br /&gt;słodycze: kurwa mnóstwo jak zawsze wśród tych ludzi niestety&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jak na razie nie umiem ograniczyć zupełnie całego dobrego żarcia, także staram się dużo ruszać i jeść w miarę mało&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7490091719052268310-6871176879456329538?l=lazyporcelain.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/feeds/6871176879456329538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/2011/07/dzisiaj-by-dobry-dzien-bo-byo-duzo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7490091719052268310/posts/default/6871176879456329538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7490091719052268310/posts/default/6871176879456329538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/2011/07/dzisiaj-by-dobry-dzien-bo-byo-duzo.html' title=''/><author><name>lazy porcelain</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03186555844044376887</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-lSGTtYBB9uM/ThsUugCBvoI/AAAAAAAAASA/qGl_9-3yMzM/s220/coffee203.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7490091719052268310.post-541996562094629448</id><published>2011-07-11T06:17:00.000-07:00</published><updated>2011-07-11T06:17:57.116-07:00</updated><title type='text'>tytuł dopiszę na końcu</title><content type='html'>hej&lt;br /&gt;postanowiłam w końcu wziąć się za siebie&lt;br /&gt;koniec użalania się, koniec tej żałosnej rozpaczy&lt;br /&gt;po prostu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chcę schudnąć, chcę się czuć atrakcyjna i zacząć akceptować swoje ciało, dobrze się w nim czuć&lt;br /&gt;chcę patrzeć na siebie i widzieć swoją wartość&lt;br /&gt;tak, zarówno sama dla siebie, ale i dlatego, że chcę by inni postrzegali mnie jako atrakcyjną&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;fakt faktem, potrafię podchodzić do świata z dystansem, wieloma rzeczami się nie przejmuję, umiem się cieszyć i śmiać z samej siebie&lt;br /&gt;ale chcę po prostu mieć możliwość zauważenia i powiedzenia sobie "jejku, ale super, podobam się innym, ktoś mi zazdrości!"&lt;br /&gt;dla własnej, osobistej satysfakcji, bardzo tego chcę, czuję, że jest mi to potrzebne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ostatnio całą moją głowę zaprzątają wiecznie myśli o odchudzaniu, ćwiczeniach, grubym brzuchu, jedzeniu, poczuciu winy, jedzeniu, chudnięciu...&lt;br /&gt;to chyba zaczyna być jakąś obsesją, albo fascynacją&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i to jest właśnie jedną z przyczyn powstania tego bloga, na którym będę pisać o moim życiu, które jest jednocześnie i deszczem, i tęczą, bo świeci słońce&lt;br /&gt;mam tu dużo do napisania, ale na początek zostawiam tyle&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7490091719052268310-541996562094629448?l=lazyporcelain.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/feeds/541996562094629448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/2011/07/tytu-dopisze-na-koncu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7490091719052268310/posts/default/541996562094629448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7490091719052268310/posts/default/541996562094629448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lazyporcelain.blogspot.com/2011/07/tytu-dopisze-na-koncu.html' title='tytuł dopiszę na końcu'/><author><name>lazy porcelain</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03186555844044376887</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-lSGTtYBB9uM/ThsUugCBvoI/AAAAAAAAASA/qGl_9-3yMzM/s220/coffee203.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
